sobota, 23 lipca 2016

Komplet w cielistym kolorze.

Lub jak kto woli beżowym. Jeżeli chodzi o określenie koloru to jestem trochę jak facet, dla którego trawa jest zielona a nie pistacjowa, malachitowa itp ( jeśli ktoś oglądał skecz Kabaretu Młodych Panów to wie o czym mówię, jeśli nie proponuję obejrzeć warto ). Dlatego dla mnie mój komplet jest lekko beżowy. A w skład kompletu wchodzi bransoletka i kolczyki oczywiście sutaszowe.















W międzyczasie tak dla odprężenia powstała też jeszcze jedna męska bransoletka. Niezdecydowanie mojego męża co do wyboru konkretnej, którą chciałby mieć skutkuje tym, iż cały czas je robię.











Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze, które wiele dla mnie znaczą.

czwartek, 14 lipca 2016

Wpadłam.....

w wir tworzenia męskich bransoletek. Tym razem zamówiła je pewna kochająca żona na (uwaga ) 70-te urodziny swojego męża. A kto powiedział, że biżuteria jest dla młodych.
Obie wykonane z rzemieni w połączeniu ze sznurkiem woskowanym, w dwóch kolorach: brązowym i czarnym.
W kolejce na bransoletkę czeka jeszcze mój mąż, więc jak na razie to nie koniec.
A oto one.
















środa, 13 lipca 2016

Prezentów cd....

Gdy wyjeżdżaliśmy z mężem na majówkę uszyłam sobie taką sportową torebkę na najpotrzebniejsze rzeczy typu portfel, klucze, telefon itp. Była nie duża, w sam raz na wakacje, a że poruszamy się na tych wyjazdach rowerami tak więc była idealna. Niestety już po samym uszyciu mąż zakomunikował mi, że po powrocie to on mi ją zabierze. Mówi się trudno. Ale okazało się, że  synowi też taka bardzo by odpowiadała. Poprosił mnie więc, abym mu uszyła taką samą. I jak mu odmówić, no to ma kolejny prezent na urodziny.








Ale w związku z tym, że zostałam pozbawiona wygodnej torebki, a przecież trzeciej podobnej nie będę szyła, dla siebie wykonałam inną.








środa, 6 lipca 2016

"Będzie zabawa, będzie się działo..."

A to za sprawą urodzin moich dwóch z trzech panów. Tak się składa, że syn i mąż obchodzą razem ( kwestia dwóch dni ). Nie byłoby to nic nadzwyczajnego, gdyby nie okrągłe urodziny mojego męża czyli całe półwiecze ( mnie jeszcze trochę do tego momentu brakuje, ha ha jestem młodsza ). Uroczystość odbędzie się w gronie rodzinnym, którego ilość ze względu na wakacje znacznie się uszczupliła ( uroki urodzin w wakacje).
W prezentach wyjątkowo u mnie biżuteryjnie, mąż już dostał dziś ( bo to właśnie dziś) ode mnie złoty łańcuszek z krzyżykiem ( na taką uroczystość nie wypadało mi wykonać czegoś samemu ). Natomiast dla syna to już wykonałam, i to aż dwa prezenty, a mianowicie bransoletki. Miały być męskie i chyba takie są. Obie z rzemienia w połączeniu z woskowanym sznurkiem, w dwóch kolorach ( jeżeli myślicie, że chłopcy nie lubią się stroić to się głęboko mylicie).
















wtorek, 5 lipca 2016

Ozdoba.

Pamiętacie przełamaną biel, postanowiłam do tego kompletu zrobić delikatną ozdobę do włosów oczywiście z kwiatów kanzashi.

Kolory podobne jak w w/w komplecie. Sama ozdoba jest niewielkich rozmiarów i naprawdę bardzo delikatna w formie.













czwartek, 30 czerwca 2016

Ażurów cd. czyli.....

.... jak się rzekło "a" to trzeba się wziąć i zrobić. Tak więc jest do kolczyków i naszyjnik. Całkiem minimalistyczny pod kątem koralików, za to w ażurach.... Chociaż starałam się, aby nie przesadzić. Ten sam motyw, ten sam kolor sznurków i te same kaboszony, jednym słowem komplet.
W związku z tym, że zawsze po skończonej pracy domagam się opinii moich domowników (zazwyczaj jest to młodszy syn) i tak było tym razem tyle, że odbyłam z nim "dziwną" wymianę zdań:
- I jak ? - pytam ja.
- Ok., ale ażury ? Dlaczego, przecież Ty się boisz ażurów ?- odpowiada syn nawiązując do mojej fobii do ażurowych schodów.
- Co ma piernik do wiatraka.
- Jak strach to strach, dziwne jesteście Wy kobiety! - stwierdził.
A ja się pytam My jesteśmy dziwne?

A oto mój "fobistyczny" ażurowy komplet.











wtorek, 28 czerwca 2016

Jej szara eminencja.

Już dawno temu przymierzałam się do ażuru w sutaszu, jednak nie czułam się na siłach. Tym razem postanowiłam mimo braku koncepcji spróbować. Nie jest to może mistrzostwo świata, ale chciałam się podzielić z Wami tym co stworzyłam. Lekko ażurowe kolczyki w kolorze szarym z krystalicznym szlifowanym kaboszonem ( na zdjęciu odbijają się kolory, ale nie wiem skąd ). Mogą być uzupełnieniem ślubnej bądź wieczorowej kreacji.
W projekcie, a raczej zamyśle jest jeszcze naszyjnik, ale jak na razie to nie wiem jak go " rozgryźć ".













Ławeczka

 Mąż wykonał ławeczkę, która o dziwo okazała się bardzo potrzebna.  Gdy się pojawiła wszyscy zgodnie orzekli że właśnie tego tu brakowało 😁...