.... i wszystkie jego odcienie. W takim też kolorze uszyłam sobie kurtkę wiosenno - letnią a`la parka.
Kolor jest intensywnie niebieski, niektórzy mówią kobaltowy inni chabrowy. Wszystko uszyte jest z wiatro i wodoszczelnej tkaniny kurtkowej pumi z dodatkiem polaru. Ponieważ nie mam aż tak dużego doświadczenia w zakupie odpowiedniej ilości materiału, kaptur musiał być wykonany z polaru. Tak samo było z kombinacją podszewki, część jest wykonana z polaru, a część z podszewki poliestrowej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kurtka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kurtka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 24 kwietnia 2018
wtorek, 17 kwietnia 2018
Torba i kurtka.
Szykuje nam się wyjazd majówkowy, bardzo bardzo wyczekiwany i właśnie z tego powodu powstała torba worek i kurtka bomberka :)
Torba jest wygodna, nie za duża nie za mała, zapinana na magnes. Wewnątrz jedna komora z dwiema kieszeniami (zapinana na suwak i otwarta), na zewnątrz dodatkowo kieszeń zapinana na suwak :)
Kurtka częściowo uszyta jest z dzianiny drapanej ( przemiłej w dotyku i cieplutkiej) i tkaniny kurtkowej pumi (wodo i wiatroszczelnej) :)
Mam jeszcze sporo rzeczy zaplanowane przed wyjazdem i mam nadzieję że zdążę ze wszystkim :)
Torba jest wygodna, nie za duża nie za mała, zapinana na magnes. Wewnątrz jedna komora z dwiema kieszeniami (zapinana na suwak i otwarta), na zewnątrz dodatkowo kieszeń zapinana na suwak :)
Kurtka częściowo uszyta jest z dzianiny drapanej ( przemiłej w dotyku i cieplutkiej) i tkaniny kurtkowej pumi (wodo i wiatroszczelnej) :)
Mam jeszcze sporo rzeczy zaplanowane przed wyjazdem i mam nadzieję że zdążę ze wszystkim :)
piątek, 17 listopada 2017
Kurtka męska.
Czyli dla Męża. Poprzednia uległa znacznej destrukcji więc trzeba było uszyć nową, a że dawno nie szyłam zajęło mi to aż 3 dni. A efekt oceńcie sami :
środa, 13 kwietnia 2016
Konfekcyjnie cd....
Kolejna kurtka dla mnie. Tym razem czerwona o kroju ramoneski. Powiem szczerze, że taki krój chodził za mną od dawna. Niestety wcale nie było tak prosto i szybko, ta kurtka spędziła mi sen z oczu przez kilka dni.
Chciałam, żeby była pikowana, ale bez ocieplenia. Samo pikowanie wierzchniej warstwy wyglądałoby dość brzydko więc użyłam polaru. I tu powstał kolejny problem. Nie chciałam używać dodatkowej podszewki dlatego tak musiałam to pozszywać aby wszystko miało ręce i nogi. I dlatego plecy już nie mogły być pikowane.
Całość jednak moim zdaniem wygląda lepiej na manekinie, ale na mnie też może być ( tak powiedział mi syn).
Chciałam, żeby była pikowana, ale bez ocieplenia. Samo pikowanie wierzchniej warstwy wyglądałoby dość brzydko więc użyłam polaru. I tu powstał kolejny problem. Nie chciałam używać dodatkowej podszewki dlatego tak musiałam to pozszywać aby wszystko miało ręce i nogi. I dlatego plecy już nie mogły być pikowane.
Całość jednak moim zdaniem wygląda lepiej na manekinie, ale na mnie też może być ( tak powiedział mi syn).
czwartek, 7 kwietnia 2016
Konfekcyjnie ....
...... a to dlatego, że przyszła wiosna i jak każda kobieta twierdzę, że :"ja nie mam co na siebie włożyć!"
To jest poniekąd tylko jedna z prawd, druga jest taka, że szykuje nam się mini mini urlopik, a właściwie "weekendowy wypadzik" no i trzeba jakoś wyglądać.
Czasu jest niewiele, a planów dużo, a zwłaszcza tych szyciowych. Dlatego biżuteria na razie poszła na tor boczny.
Dodatkowo czas ucieka bo zrobiło się ciepło, a co za tym idzie wszystko kwitnie ze zdwojoną szybkością. Dlatego mój ogród woła o pomstę do nieba i domaga się szczególnej uwagi. Nie wspomnę też o mojej malutkiej suni, która z uporem maniaka uważa się za doskonałego elektryka i zjada nam wszystkie kable, ze szczególnym upodobaniem tych od bramy i samochodu.Nudzić się więc nie nudzę tylko brak mi sił i czasu na ogarnięcie tego wszystkiego.
Na pierwszy ogień poszła kurtka dla mnie. Typowo wiosenna, mega lekka, w kroju bardziej przypomina bluzę.
W planach jest jeszcze jedna kurtka dla mnie ( jak szaleć to szaleć), bezrękawniki dla mnie i dla męża i torba. Czy się wyrobię to się okaże.
Chciałam się jeszcze pochwalić. W najnowszym numerze Beading Polska jest mój czarny wisior z wyzwania Szuflady "Jezioro Łabędzie". Bardzo mnie to cieszy.
To jest poniekąd tylko jedna z prawd, druga jest taka, że szykuje nam się mini mini urlopik, a właściwie "weekendowy wypadzik" no i trzeba jakoś wyglądać.
Czasu jest niewiele, a planów dużo, a zwłaszcza tych szyciowych. Dlatego biżuteria na razie poszła na tor boczny.
Dodatkowo czas ucieka bo zrobiło się ciepło, a co za tym idzie wszystko kwitnie ze zdwojoną szybkością. Dlatego mój ogród woła o pomstę do nieba i domaga się szczególnej uwagi. Nie wspomnę też o mojej malutkiej suni, która z uporem maniaka uważa się za doskonałego elektryka i zjada nam wszystkie kable, ze szczególnym upodobaniem tych od bramy i samochodu.Nudzić się więc nie nudzę tylko brak mi sił i czasu na ogarnięcie tego wszystkiego.
Na pierwszy ogień poszła kurtka dla mnie. Typowo wiosenna, mega lekka, w kroju bardziej przypomina bluzę.
W planach jest jeszcze jedna kurtka dla mnie ( jak szaleć to szaleć), bezrękawniki dla mnie i dla męża i torba. Czy się wyrobię to się okaże.
Chciałam się jeszcze pochwalić. W najnowszym numerze Beading Polska jest mój czarny wisior z wyzwania Szuflady "Jezioro Łabędzie". Bardzo mnie to cieszy.
piątek, 20 listopada 2015
Kurtka
Dzisiaj zupełnie nie typowo, a na pewno nie "biżuteryjnie".
Ponieważ w moim domu większość to mężczyźni, a jak wiadomo nie każdy facet lubi biżuterię, dlatego aby nie było, że tworzę tylko dla kobiet, mój ukochany mąż dostał ode mnie kurtkę.
Jako, że ostatnio dużo było koloru czerwonego, kurtka jest granatowa, ale z czerwoną polarową podszewką. Jest ciepła, bo oprócz grubego polaru docieplona jest sprasowanym ocieplaczem.
W jej uszyciu pomógł mi wykrój z Burdy 10/2014, oczywiście lekko przeze mnie zmodyfikowany.
Ponieważ w moim domu większość to mężczyźni, a jak wiadomo nie każdy facet lubi biżuterię, dlatego aby nie było, że tworzę tylko dla kobiet, mój ukochany mąż dostał ode mnie kurtkę.
Jako, że ostatnio dużo było koloru czerwonego, kurtka jest granatowa, ale z czerwoną polarową podszewką. Jest ciepła, bo oprócz grubego polaru docieplona jest sprasowanym ocieplaczem.
W jej uszyciu pomógł mi wykrój z Burdy 10/2014, oczywiście lekko przeze mnie zmodyfikowany.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Ławeczka
Mąż wykonał ławeczkę, która o dziwo okazała się bardzo potrzebna. Gdy się pojawiła wszyscy zgodnie orzekli że właśnie tego tu brakowało 😁...
-
Dzisiaj torebka listonoszka niewielkich rozmiarów, która pomieści portfel, telefon, klucze i może paczkę chusteczek. Wykonana po części na s...
-
Czarno-szary naszyjnik sutasz. Ażurowe metalowe guziki i zamotane sznurki. Zachciało mi się zaplątania i już po pierwszych ruchach tego żało...
-
Tym razem komplet sutasz, w którego skład wchodzą naszyjnik i bransoletka. Elementy sutaszowe są tutaj minimalistyczne, a to tylko dlatego, ...

