A to za sprawą urodzin moich dwóch z trzech panów. Tak się składa, że syn i mąż obchodzą razem ( kwestia dwóch dni ). Nie byłoby to nic nadzwyczajnego, gdyby nie okrągłe urodziny mojego męża czyli całe półwiecze ( mnie jeszcze trochę do tego momentu brakuje, ha ha jestem młodsza ). Uroczystość odbędzie się w gronie rodzinnym, którego ilość ze względu na wakacje znacznie się uszczupliła ( uroki urodzin w wakacje).
W prezentach wyjątkowo u mnie biżuteryjnie, mąż już dostał dziś ( bo to właśnie dziś) ode mnie złoty łańcuszek z krzyżykiem ( na taką uroczystość nie wypadało mi wykonać czegoś samemu ). Natomiast dla syna to już wykonałam, i to aż dwa prezenty, a mianowicie bransoletki. Miały być męskie i chyba takie są. Obie z rzemienia w połączeniu z woskowanym sznurkiem, w dwóch kolorach ( jeżeli myślicie, że chłopcy nie lubią się stroić to się głęboko mylicie).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ławeczka
Mąż wykonał ławeczkę, która o dziwo okazała się bardzo potrzebna. Gdy się pojawiła wszyscy zgodnie orzekli że właśnie tego tu brakowało 😁...
-
Dzisiaj torebka listonoszka niewielkich rozmiarów, która pomieści portfel, telefon, klucze i może paczkę chusteczek. Wykonana po części na s...
-
Czarno-szary naszyjnik sutasz. Ażurowe metalowe guziki i zamotane sznurki. Zachciało mi się zaplątania i już po pierwszych ruchach tego żało...
-
Zamówienie pani Kasi, kolczyki w kolorze zieleni i kremowym. Wzór pani Kasia wypatrzyła sobie tutaj . A tak się prezentują : ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz