czwartek, 14 stycznia 2016

Kolczyki ....



.... które miały być uzupełnieniem mojej kreacji na ślubie i weselu moich dzieci (syn i synowa).

Niestety nerwowość jaka się wkradła na tydzień przed ślubem oraz zmiana mojej sukienki ( zachciało mi się poprawiać swoją sylwetkę i okazało się , że kupiona wcześniej sukienka jest za duża) spowodowały , że powstał tylko jeden kolczyk. Tłumaczyłam się też tym , że nie chciałam robić konkurencji młodszemu pokoleniu czyli Pani Młodej  i siostrzenicy , dla których również wykonałam biżuterię.

Tak sobie przeleżał 4 miesiące , aż do tego momentu , gdy stwierdziłam , że mogę je dokończyć na swoją rocznicę ślubu ( taki mały prezencik od siebie dla siebie). Nawiasem mówiąc razem z Wielką Orkiestrą świętuję swoją rocznicę , w dniu kiedy po raz pierwszy odbył się jej finał razem z mężem rozpoczynaliśmy pierwszy dzień wspólnego życia.






                      http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2016/01/wyzwanie-w-styczniu.html



















piątek, 8 stycznia 2016

W kolorze szampana

Witam wszystkich w Nowym Roku i życzę aby ten był jeszcze lepszy od poprzedniego.
Po bardzo aktywnie spędzonych Świętach i początku Nowego Roku (którego plany zostały pokrzyżowane przez aurę) znowu wracam na właściwe tory. Mogę na spokojnie oddać się swoim obowiązkom i przyjemnościom.

W związku z tym powstał naszyjnik, wisior, właściwie nie wiem za bardzo jak go nazwać, sutasz w kolorach beżowo-kremowym. W kolorze szampana jest oczywiście szklany szlifowany kaboszon, a oprócz tego szklane perły w kolorach sznurków sutasz. Całość zawieszona jest na stalowych linkach wzbogaconych w szklane perły.













Oczywiście przepraszam za jakość zdjęć, które mogłam niestety robić jedynie na zewnątrz przy opadach śniegu.  

sobota, 19 grudnia 2015

Bezrękawnik

Dzisiaj "konfekcyjnie" i tradycyjnie w czerwieniach.
Na prezent gwiazdkowy uszyłam pewnej osobie ( a konkretnie mojej synowej) bezrękawnik.
Mogłam go już pokazać , ponieważ nie jest on niespodzianką , a to dlatego , że wcześniej trzeba było omówić szczegóły  jego powstania.

Sam w sobie bezrękawnik jest bardzo wygodny , ciepły ( oprócz grubego polaru ma dodatkowo warstwę sprasowanego ocieplacza), lekki mimo posiadanych warstw.

Mam nadzieje , że będzie się podobał i długo nosił.










Nie posiadam niestety  manekina na którym prezentowałabym swoje wyroby i dlatego z góry przepraszam za jakość zdjęć.

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Bransoletka do kompletu

Tak jak wcześniej wspomniałam , do naszyjnika z poprzedniego postu powstała bransoletka.
Oczywiście jest ona w tej samej kolorystyce co naszyjnik i z tym samym motywem, przy użyciu tych samych koralików.

Sama w sobie wygląda tak ( oczywiście zdjęcia przy tym jesienno-zimowym świetle nie oddają uroku bransoletki):











czwartek, 10 grudnia 2015

W niebieskościach i szarościach

Tak dokładnie brzmiało zamówienie co do naszyjnika. Czy spełniły się oczekiwania dopiero okaże się gdy zleceniodawczyni otrzyma naszyjnik. Nastąpi to  po wykonaniu bransoletki do kompletu.

Ale najpierw naszyjnik:













Centralna część sutaszowa naszyjnika sama w sobie jest nieduża ,w uproszczeniu ma wymiary 9/9 cm. Do wykonania jej użyłam oczywiście sznurków sutasz w trzech kolorach, hematyty, szklane perły, preciosa i koraliki FP.

Całość zawieszona jest na sznurze ze szklanych pereł przeplatanych preciosami.


poniedziałek, 7 grudnia 2015

Komplet: dla Mamy i Córki


Tym razem znów nie "biżuetryjnie". Dzisiaj pokażę wam komplet dla Mamy i Córki, czyli typowy damski dodatek:torebka.

Ponieważ okazja była, urodziny dwóch wspaniałych dziewczyn, postanowiłam obdarować je torebkami. A żeby było fajnie są one w tej samej kolorystyce i motywie ( pikowania), czyli w komplecie.

Wszystko prezentuje się tak:














Ta większa jest oczywiście dla Mamy ( z racji tego że jest Mamą i potrzebuje dużo więcej miejsca na swoje skarby) , a ta mniejsza samo przez się wiadomo , że dla małej (5 lat) córeczki.


piątek, 4 grudnia 2015

Czerwona bransoletka


Zbliżają się Święta, czas obdarowywania się prezentami.
Dlatego też zostałam poproszona do wykonania kompletu sutaszowego, a właściwie to do wykonania bransoletki do już istniejącego wisiorka. Bardzo się ucieszyłam bo jakoś dawno nie tworzyłam nic w sutaszu, a to były inne obowiązki, a to zawsze coś, a tak naprawdę to moja ulubiona technika biżuteryjna.

Bransoletka prezentuje się tak :













A cały komplet tak :








Ławeczka

 Mąż wykonał ławeczkę, która o dziwo okazała się bardzo potrzebna.  Gdy się pojawiła wszyscy zgodnie orzekli że właśnie tego tu brakowało 😁...