W tej samej kolorystyce i formie powstał ślubny grzebyk. Jest delikatny i niedużych rozmiarów.
A oto on :
Mam swoją modelkę, ale muszę jeszcze dopracować tworzenie fryzur bo to wyjątkowo źle mi wychodzi.
środa, 19 października 2016
piątek, 14 października 2016
Komplet ślubny.
Niedługo w Łodzi odbędą się targi ślubne. W związku z tym zapisałam się na nie jako wystawca i dlatego na moim blogu będą pojawiać się takie biżuteryjki związane właśnie ze ślubem.
Na pierwszy ogień sutaszowy komplet: bransoletka i kolczyki w kolorze sznurków białym, kaboszony szklane w kolorze fuksji.
Na pierwszy ogień sutaszowy komplet: bransoletka i kolczyki w kolorze sznurków białym, kaboszony szklane w kolorze fuksji.
sobota, 8 października 2016
Taki sobie jesienny komplecik.
Dawno mnie nie było w blogowym świecie, ale nie znaczy to, że nie zaglądałam do Was.
W ostatnim czasie głowę miałam zaprzątniętą zupełnie czymś innym niż tworzenie biżuterii bo......
ZOSTAŁAM BABCIĄ !!!
Mojej wnusi Małgosi spieszyło się i postanowiła przyjść na świat trzy tygodnie przed terminem. Ze wszystkimi potrzebnymi i obiecanymi rzeczami zdążyłam na czas, dosłownie co do dnia.
Wiedziałam, że Babcia/Dziadek to szczególny rodzaj miłości, ale dopiero teraz mogę to stwierdzić z całą pewnością. Kiedy syn zadzwonił do mnie i powiedział do mnie : " Cześć Babciu " łzy z siłą wodospadu same gruchnęły z oczu, do tej pory wzruszam się na samo wspomnienie.
Oczywiście powiem to co mówi pewnie 99,9 % Babć na całym świecie : " Moja Wnusia jest najpiękniejsza ! ". Szaleństwo ogarnęło nie tylko mnie, ale i Dziadka, który zaczął od urządzania pokoju dla Małgoliny. Na sam początek kupił łóżeczko, żeby nasz skarb miał gdzie spać.
Bycie Dziadkami bezcenne, wierzcie mi na słowo !!!
A teraz sedno posta czyli jesienny komplecik sutasz składający się z kolczyków i niewielkiego naszyjnika, a wszystko w palecie barw, która jest wyzwaniem na Szufladzie.
Dlatego zgłaszam swoją pracę do tego wyzwania.
W ostatnim czasie głowę miałam zaprzątniętą zupełnie czymś innym niż tworzenie biżuterii bo......
ZOSTAŁAM BABCIĄ !!!
Mojej wnusi Małgosi spieszyło się i postanowiła przyjść na świat trzy tygodnie przed terminem. Ze wszystkimi potrzebnymi i obiecanymi rzeczami zdążyłam na czas, dosłownie co do dnia.
Wiedziałam, że Babcia/Dziadek to szczególny rodzaj miłości, ale dopiero teraz mogę to stwierdzić z całą pewnością. Kiedy syn zadzwonił do mnie i powiedział do mnie : " Cześć Babciu " łzy z siłą wodospadu same gruchnęły z oczu, do tej pory wzruszam się na samo wspomnienie.
Oczywiście powiem to co mówi pewnie 99,9 % Babć na całym świecie : " Moja Wnusia jest najpiękniejsza ! ". Szaleństwo ogarnęło nie tylko mnie, ale i Dziadka, który zaczął od urządzania pokoju dla Małgoliny. Na sam początek kupił łóżeczko, żeby nasz skarb miał gdzie spać.
Bycie Dziadkami bezcenne, wierzcie mi na słowo !!!
A teraz sedno posta czyli jesienny komplecik sutasz składający się z kolczyków i niewielkiego naszyjnika, a wszystko w palecie barw, która jest wyzwaniem na Szufladzie.
Dlatego zgłaszam swoją pracę do tego wyzwania.
Wszystkim dziękuję za odwiedziny i za pozostawiony ślad w postaci komentarzy. Niestety coś się popsuło w moim blogerze, prawdopodobnie jakiś wirus, bo nie mogę odpowiedzieć na komentarz, choć naprawdę bardzo chcę. Mam nadzieję, że niedługo się z tym uporam oczywiście z pomocą syna.
A na koniec banerek wyzwania.
czwartek, 22 września 2016
Torba do wózka.
Czyli kolejny odcinek z cyklu " przydatne dla Mamy". Okazuje się, że rozwiązanie może nastąpić lada moment, więc trzeba było trochę się pospieszyć. Obiecałam mojej synowej, że oprócz przewijaka z poprzedniego postu uszyję jej jeszcze torbę do wózka. Złożyło się też tak fantastycznie, że kupili wózek w kolorach w jakich miałam dostępne materiały i razem wyszło jakby był komplet.
A oto i sama torba, która posiada kilka kieszonek dość obszernych, jedne zapinane są na suwak inne na rzep, ale największy plus tej torby jest to, że jest lekka i wodoszczelna.
A oto i sama torba, która posiada kilka kieszonek dość obszernych, jedne zapinane są na suwak inne na rzep, ale największy plus tej torby jest to, że jest lekka i wodoszczelna.
środa, 14 września 2016
Przygotowań cd...
....czyli torba przewijak dla niemowlaka i dziecka nawet rocznego. W mojej rodzinie w ostatnim czasie urodziło się wiele dzieci i podczas odwiedzin u tych maluchów podpatrywałam jakie gadżety niemowlęce mają ich mamy, aby móc potem ewentualnie takowy wykonać dla mojej synowej. Jednym z takich jest właśnie torba przewijak. Podpatrzyłam, miarę zdjęłam, pogłówkowałam i uszyłam.
Niestety, kiedy na świat przyszły moje dzieci nie było w sklepach tylu fajnych rzeczy dla maluchów. Człowiek się cieszył, że dostał wózek po dzieciach siostry czy brata i nieważne było, że kolor nie taki, albo że grzmot ciężki. To samo było z ubraniami.
Na szczęście dzisiaj jest inaczej, dodatkowo doba internetu wiele ułatwia.
Nie będę już zanudzać i pokazuję:
* tak wygląda całość,
* część ceratkowa służy oczywiście do położenia malucha i jego przewinięcia ( ceratka chroni przed ewentualnym zmoczeniem lub ubrudzeniem przez co inne, jak również jest łatwa w utrzymaniu czystości),
* po kilku złożeniach uzyskujemy formę torby, która zapinana jest na zapięcie zatrzaskowe i dodatkowo wyposażona jest w rączkę i uchwyt pozwalający zaczepić ją na ramę wózka,
* w części torebkowej mamy do dyspozycji wewnątrz dwie kieszenie (jedna zapinana na rzep, druga na suwak), które z powodzeniem pomieszczą przybory do pielęgnacji niemowlaka, a na zewnętrznej stronie torby jest też kieszonka zapinana na suwak na dokumenty, klucze, itp
* obie części są ze sobą połączone suwakiem, więc swobodnie można je rozdzielić,
Niestety, kiedy na świat przyszły moje dzieci nie było w sklepach tylu fajnych rzeczy dla maluchów. Człowiek się cieszył, że dostał wózek po dzieciach siostry czy brata i nieważne było, że kolor nie taki, albo że grzmot ciężki. To samo było z ubraniami.
Na szczęście dzisiaj jest inaczej, dodatkowo doba internetu wiele ułatwia.
Nie będę już zanudzać i pokazuję:
* tak wygląda całość,
* część ceratkowa służy oczywiście do położenia malucha i jego przewinięcia ( ceratka chroni przed ewentualnym zmoczeniem lub ubrudzeniem przez co inne, jak również jest łatwa w utrzymaniu czystości),
* po kilku złożeniach uzyskujemy formę torby, która zapinana jest na zapięcie zatrzaskowe i dodatkowo wyposażona jest w rączkę i uchwyt pozwalający zaczepić ją na ramę wózka,
* w części torebkowej mamy do dyspozycji wewnątrz dwie kieszenie (jedna zapinana na rzep, druga na suwak), które z powodzeniem pomieszczą przybory do pielęgnacji niemowlaka, a na zewnętrznej stronie torby jest też kieszonka zapinana na suwak na dokumenty, klucze, itp
* obie części są ze sobą połączone suwakiem, więc swobodnie można je rozdzielić,
czwartek, 8 września 2016
Na wspomnienie lata....
.... powstał naszyjnik sutasz w słonecznych kolorach w połączeniu z tradycyjną bielą.
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i pozostawieniu po nich śladu w postaci komentarza.... :) Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie :)
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i pozostawieniu po nich śladu w postaci komentarza.... :) Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie :)
piątek, 2 września 2016
Trochę prywaty.
Zanim wstawię posta z biżuterią, chciałabym pokazać Wam coś co miało miejsce rok temu, a mianowicie ślub moich dzieci. Czy czas leci Wam tak nieubłaganie szybko jak mnie ? Mam wrażenie jakby to było wczoraj.
Ówczesna Panna Młoda wystąpiła oczywiście w biżuterii i ozdobach do włosów wykonanych przeze mnie, a wyglądali o tak :
A oto co pisze moja synowa w rocznicę tych wydarzeń na swoim profilu facebookowym :
"Ten post nie jest dla ludzi nie lubiących sentymentalnego belkotu!
Dokładnie rok temu ok. 6.00 rano po raz pierwszy dotarła do nas informacja, że płonie kościół w Mileszkach. Dziesiątki telefonów, smsów, wiadomosci na fb - można by pomyśleć, że któreś z nas jest wielkim miłośnikiem lokalnej architektury...Powód był jednak inny, 5 dni później mieliśmy się w nim pobrać...
Jeśli jeszcze kiedyś przyjdzie mi pisać list motywacyjny, bez zbędnego zadęcia i wyolbrzymiania będę mogła napisać: "doskonale radzę sobie ze stresem, presją czasu i emocjami", bo o suchym oku, jeszcze nim wybiła 12.00 udało nam się przenieść ceremonię w inne miejsce i zacząć obdzwaniać gości.
Wiele osób mówiło mi wtedy: "nie traktuj tego jak zły znak". Jeśli mam być szczera - był to najlepszy znak jaki mogłam wtedy dostać! ( choć kościoła szkoda bardziej niż bardzo).
Okazało się bowiem zupełnie nie mieć znaczenia jak gra organista, czy ksiądz mądrze mówi, a kościół ładnie wyjdzie na zdjęciach......Liczyła się jedna rzecz...A dokładnie JEDEN. Taki jeden typek, któremu wbrew zdrowemu rozsądkowi, trzeźwym kalkulacjom i statystykom - chciałam powiedzieć "tak" ( słowo tej samej wagi co moc Spider-Mana - niosące ze sobą WIELKĄ odpowiedzialność!)
Ale nie mogło stać się inaczej, bo kto nie chciałby być żoną faceta, który na ironiczne pytanie: "będziesz tak leżał?" odpowiada :"ja nie leżę, ja się regeneruję, żeby w każdej chwili mieć siłę Cię obronić"....
Miłość - śriłość!"
Czy jest coś cenniejszego niż szczęście bliskich Ci osób? Bezcenne !
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze, oraz za powiększające się grono obserwatorów :)
Ówczesna Panna Młoda wystąpiła oczywiście w biżuterii i ozdobach do włosów wykonanych przeze mnie, a wyglądali o tak :
A oto co pisze moja synowa w rocznicę tych wydarzeń na swoim profilu facebookowym :
"Ten post nie jest dla ludzi nie lubiących sentymentalnego belkotu!
Dokładnie rok temu ok. 6.00 rano po raz pierwszy dotarła do nas informacja, że płonie kościół w Mileszkach. Dziesiątki telefonów, smsów, wiadomosci na fb - można by pomyśleć, że któreś z nas jest wielkim miłośnikiem lokalnej architektury...Powód był jednak inny, 5 dni później mieliśmy się w nim pobrać...
Jeśli jeszcze kiedyś przyjdzie mi pisać list motywacyjny, bez zbędnego zadęcia i wyolbrzymiania będę mogła napisać: "doskonale radzę sobie ze stresem, presją czasu i emocjami", bo o suchym oku, jeszcze nim wybiła 12.00 udało nam się przenieść ceremonię w inne miejsce i zacząć obdzwaniać gości.
Wiele osób mówiło mi wtedy: "nie traktuj tego jak zły znak". Jeśli mam być szczera - był to najlepszy znak jaki mogłam wtedy dostać! ( choć kościoła szkoda bardziej niż bardzo).
Okazało się bowiem zupełnie nie mieć znaczenia jak gra organista, czy ksiądz mądrze mówi, a kościół ładnie wyjdzie na zdjęciach......Liczyła się jedna rzecz...A dokładnie JEDEN. Taki jeden typek, któremu wbrew zdrowemu rozsądkowi, trzeźwym kalkulacjom i statystykom - chciałam powiedzieć "tak" ( słowo tej samej wagi co moc Spider-Mana - niosące ze sobą WIELKĄ odpowiedzialność!)
Ale nie mogło stać się inaczej, bo kto nie chciałby być żoną faceta, który na ironiczne pytanie: "będziesz tak leżał?" odpowiada :"ja nie leżę, ja się regeneruję, żeby w każdej chwili mieć siłę Cię obronić"....
Miłość - śriłość!"
Czy jest coś cenniejszego niż szczęście bliskich Ci osób? Bezcenne !
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze, oraz za powiększające się grono obserwatorów :)
:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Ławeczka
Mąż wykonał ławeczkę, która o dziwo okazała się bardzo potrzebna. Gdy się pojawiła wszyscy zgodnie orzekli że właśnie tego tu brakowało 😁...
-
Dzisiaj torebka listonoszka niewielkich rozmiarów, która pomieści portfel, telefon, klucze i może paczkę chusteczek. Wykonana po części na s...
-
Czarno-szary naszyjnik sutasz. Ażurowe metalowe guziki i zamotane sznurki. Zachciało mi się zaplątania i już po pierwszych ruchach tego żało...
-
Tym razem komplet sutasz, w którego skład wchodzą naszyjnik i bransoletka. Elementy sutaszowe są tutaj minimalistyczne, a to tylko dlatego, ...



