O mnie

Moje zdjęcie

Jestem gospodynią domową , żoną wspaniałego męża , matką dwóch wspaniałych synów. Ale przede wszystkim jestem kobietą , która lubi się otaczać pięknymi rzeczami , a zwłaszcza biżuterią. Dlatego zaczęłam ją tworzyć sama , trochę z pasji gdyż od najmłodszych lat zajmuję się "dzierganiem" , szydełkowaniem , szyciem , " koralikowaniem".

Jeżeli  jesteś zainteresowana/y moimi pracami  napisz do mnie :
 aj.bizuteria@gmail.com

piątek, 2 września 2016

Trochę prywaty.

Zanim wstawię posta z biżuterią, chciałabym pokazać Wam coś co miało miejsce rok temu, a mianowicie ślub moich dzieci. Czy czas leci Wam tak nieubłaganie szybko jak mnie ? Mam wrażenie jakby to było wczoraj.
Ówczesna Panna Młoda wystąpiła oczywiście w biżuterii i ozdobach do włosów wykonanych przeze mnie, a wyglądali o tak :


A oto co pisze moja synowa w rocznicę tych wydarzeń na swoim profilu facebookowym :

"Ten post nie jest dla ludzi nie lubiących sentymentalnego belkotu!

Dokładnie rok temu ok. 6.00 rano po raz pierwszy dotarła do nas informacja, że płonie kościół w Mileszkach. Dziesiątki telefonów, smsów, wiadomosci na fb - można by pomyśleć, że któreś z nas jest wielkim miłośnikiem lokalnej architektury...Powód był jednak inny, 5 dni później mieliśmy się w nim pobrać...

Jeśli jeszcze kiedyś przyjdzie mi pisać list motywacyjny, bez zbędnego zadęcia i wyolbrzymiania będę mogła napisać: "doskonale radzę sobie ze stresem, presją czasu i emocjami", bo o suchym oku, jeszcze nim wybiła 12.00 udało nam się przenieść ceremonię w inne miejsce i zacząć obdzwaniać gości.

Wiele osób mówiło mi wtedy: "nie traktuj tego jak zły znak". Jeśli mam być szczera - był to najlepszy znak jaki mogłam wtedy dostać! ( choć kościoła szkoda bardziej niż bardzo).

Okazało się bowiem zupełnie nie mieć znaczenia jak gra organista, czy ksiądz mądrze mówi, a kościół ładnie wyjdzie na zdjęciach......Liczyła się jedna rzecz...A dokładnie JEDEN. Taki jeden typek, któremu wbrew zdrowemu rozsądkowi, trzeźwym kalkulacjom i statystykom - chciałam powiedzieć "tak" ( słowo tej samej wagi co moc Spider-Mana - niosące ze sobą WIELKĄ odpowiedzialność!)

Ale nie mogło stać się inaczej, bo kto nie chciałby być żoną faceta, który na ironiczne pytanie: "będziesz tak leżał?" odpowiada :"ja nie leżę, ja się regeneruję, żeby w każdej chwili mieć siłę Cię obronić"....

Miłość - śriłość!"

Czy jest coś cenniejszego niż szczęście bliskich Ci osób? Bezcenne !


Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze, oraz za powiększające się grono obserwatorów :)