sobota, 19 grudnia 2015

Bezrękawnik

Dzisiaj "konfekcyjnie" i tradycyjnie w czerwieniach.
Na prezent gwiazdkowy uszyłam pewnej osobie ( a konkretnie mojej synowej) bezrękawnik.
Mogłam go już pokazać , ponieważ nie jest on niespodzianką , a to dlatego , że wcześniej trzeba było omówić szczegóły  jego powstania.

Sam w sobie bezrękawnik jest bardzo wygodny , ciepły ( oprócz grubego polaru ma dodatkowo warstwę sprasowanego ocieplacza), lekki mimo posiadanych warstw.

Mam nadzieje , że będzie się podobał i długo nosił.










Nie posiadam niestety  manekina na którym prezentowałabym swoje wyroby i dlatego z góry przepraszam za jakość zdjęć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ławeczka

 Mąż wykonał ławeczkę, która o dziwo okazała się bardzo potrzebna.  Gdy się pojawiła wszyscy zgodnie orzekli że właśnie tego tu brakowało 😁...